|
Lili2611
2010-01-07 16:36:54
O milosci
Hmmm....od dawna szukałam strony , gdzie mogłabym napisać moją pewną historię i doszłam do wniosku że ta strona będzie najlepsza.
Więc jest to sytuacja , z którą mi bardzo ciężko i nie wiem co o tym wszystkim myśleć...
Poznałam kiedyś pewnego chłopaka- nazwę go Piotr . Od początku mi się nie podobał i nie wiązałam z nim nic więcej. Zaczeliśmy się spotykać. Dzwonił raz na tydz , 2 tyg nie raz 3 tyg....bardzo różnie. W tygodniu nie mogłam się z nim po prostu skontaktować nie reagował. Więc bardzo rzadko widzieliśmy się. Nasze spotkania wyglądały tak - rozmawialiśmy , ale to trwało bardzo krótko a potem my się namiętnie całowali , ale do niczego więcej nigdy nie doszło chociaż nie raz byliśmy prawie cali goli. Po paru takich NAMIĘTNYCH spotkaniach doszłam do wniosku że chodzi mu tylko o jedno dlatego się ze mną widuje i nie raz pytałam się go po co jeździ do mnie skoro i ja i on nie chcemy niczego więcej, a ten coś tam mówił że \" COŚ MNIE DO CB CIĄGNIE\" lub \"NUDZIŁO MI SIĘ\". Szczerze ? Nie wierzyłam w to wogóle . Zawsze chwalił moje nogi i wogóle walił nie raz mnóstwo komplementów...czułam się jak ksieżniczka. Pewnego dnia były jego imieniny, po imprezie zadzwonił do mnie i przyjechał . Był trochę podpity ale zachowywał się całkiem normalnie i normalnie prowadził auto . Na powitanie zaczeliśmy się namiętnie całować co zdarzało się rzadko :) Ale pomijając to , to zaczęliśmy się znowu namiętnie całować i jak skonczyliśmy zarządałam , by odwiózł mnie do domu. I w czasie drogi zaczął mówić \" WIESZ POZNAŁEM OSOBĘ , NA KTÓREJ MI NAPRAWDE ZALEŻY , NIC MNIE W NIEJ NIE DRAŻNI\" .Ja mu przerwałam \" DALEKO MIESZKA?\" a on \" 60 KM STĄD , ALE TO NIE GRA ROLI, DOBRZE SIĘ DOGADUJEMY ONA COŚ MA DO MNIE A JA DO NIEJ I MOŻE KIEDY CO Z TEGO BEDZIE \" . Byłam nieźle zdziwiona , bo jeszcze niedawno mówił że nie poznał żadnej takiej osoby która by mu odpowiadała heh. \" DO CB JEŻDŻĘ TAK SZCZERZE , BO MAM NAJBLIZEJ I TAKICH KOLEŻANEK JAK TY MAM W HUJ \" - powiedział ale mnie to nawet nie ruszyło - \"TO BYŁ TEST - SPRAWDZAŁEM CIĘ\". \"ZDAŁAM?\"- spytałam - \"NIE\"-odpowiedział.
Kazałam mu się zatrzmać i powiedzieć o co z tym chodzi i powiedział że nie zdałam bo nie końca szanuję sb i że nie raz wymykają mi się wieśniackie słówka, powiedział że zasługuję na gościa z limuzyną i wogóle.....Postanowiliśmy że więcej sie nie zobaczymy bo to nie ma sensu , tylko że tydz później zadzwonił lecz nie odebrałam . Ale dokładnie tydz potem znów dzwonił i odebrałam . Chciał się o dziwo spotkać , lecz powiedziałam mu że rozmawialiśmy ostatnio na ten temat i nie mieliśmy się więcej widzieć . On powiedział \" NOO , ALE CO TAM CO JA GADAŁEM.....\" lecz po moich argumentach powiedział TWOJA RZECZ, TWOJA DECYZJA. Rozłaczyłam się, lecz miałam wrażenie że chciał jeszcze coś powiedzieć bo słyszałam jego oddech w słuchawce. Z tego co mi kiedyś mówił jest sam , bo woli być wolny. Ja szczerze mówiąc kocham go i nie raz starałam się to mu okazać lecz raz mi napisał \" SORRY JA NIE CZUJĘ MIĘTY- WYBACZ\".
Powiedziałam to wszystko mojemu przyjacielowi bo denerwuje mnie że Piotr wciąż dzwoni mimo że mieliśmy urwać kontakt....Przyjaciel złapał się za głowe i powiedział że on coś do mnie ma , że ja jestem tą dziewczyną 60 km stąd i on widzi ze coś mam do niego i nic więcej nie chce , bo jak powiedział chce być wolny. Byłam zszokowana, dla mnie to niemożliwe , ale przyjaciel dodał że on jakby miał wyznawać miłość koleżance , ale jednocześnie by tego nie chciał powiedzieć to też by powiedział \" JEST TAKA ANKA 20KM STĄD I MAM COŚ DO NIEJ......\" Dla mnie wydaje się to niemożliwe....co wy o tym sądzicie???
|
|