|
edzia.
2009-08-25 11:35:02
O przyjazni
mam taki problem. poznałam fajnego kolesia - Tomka ;) i ostatnio na imprezie u mnie w domu(którą organizował mój brat.) siedzieliśmy sobie cały czas w moim pokoju i wiadomo. reszta ludzi cały czas dobijała się do telefonu. szczególnie mój przyjaciel (Kacper-nigdy nie dawałam mu nadziei,że coś z tego będzie. fakt czasem chodziliśmy na spacerki itp. czasem mu dałam buziaka w policzek,ale to wszystko). pisał tylko : \'chodź do nas :(\' itp. nie widział,że jestem z Tomkiem. ulegając prośbom poszłam do wszystkich. i wtedy Kacper się tak głupio popatrzył. i nie odzywał się do mnie.ponadto rozgadywał na mnie jakieś zmyślone przez niego rzeczy stylu :\'Kinga jest głupia.najpierw mnie zaprasza na potem zajmuję się jakimś debilem.\' .aż w końcu napisałam mu esa : \'co jest.?\' . napisał,że jest zły, że mogłam powiedzieć,że jestem z chłopakiem itp., jakoś go przeprosiłam (nie wiem za co!) i spytałam czy mnie kocha. (nie wiem co mnie podkusiło)okazało się, że tak. jak ja mu teraz w oczy popatrzę? co mam robić? czy uważacie,że zachowałam się nie fair?
|
|