|
|
|
zagubiona
2008-03-16 15:53:05
O milosci
Nie wiem od czego moglabym zaczac swa historie...jeszcze nigdy nie zwierzalam sie przez internet. Zaczne moze od poczatku...mam chlopaka jestesmy razem juz 3 lata. Kocham go tego bynjamniej bylam pewna az do momentu kiedy w moje zycie wkroczyla moja przyajciolka. Choc teraz to chyba jest kims wiecej...nie wiem co robic..wszytsko zaczelo sie tak niewinnie...pocalunki dla zartu a teraz?? Jej to jest niedoopisania co cuzje kiedy jestem obok Niej. Jednak jest jeszcze On, ktory chyba domysla sie co jest grane. Prosi zebym nie chodzila do Niej zebym z Nim spedzila troche czasu. Ale ja nie umiem tak to silniejsze. Powinnas odejsc moze ktos powie. a ja nie umiem zyc bez Niego kocham go wciaz..ale bez Niej tez bedzie mi zle..wiem ze musze cos wybrac bo ranie ich oboje. nie wiem co robic...jestem taka bezradna...ehhhhh
|
|
|
|