|
She
2010-01-10 00:55:05
O milosci
Siema. Mam 14 lat i jestem załamana. Spotkałam chłopaka z którymś kiedyś chodziłam do klasy (chyba do 2) on był z kumplem, ja z przyjaciółką gadaliśmy a wkońcu on zapytał czy chce z nim chodzić. Nie zgodziłam się od razu tylko dopiero później jak zadzwonił do mnie. Kupmele mówiły cały czas o nim że jest fajny, ładny ja tak nie uważałam. Ale od tego ciągłego słuchania jaki to on jest boski, uwierzyłam w to !!!! Aż tak że go pokochałam !!!! Byliśmy razem no i było cudownie, do czasu. Okazało się że on ma dziewczynę. Mi mówił że z nią zerwię i codziennie mówił że jutro. A jej mówił że to ze mną to tylko dla brechty. Niestety, jej mówił prawdę. Gdy się dowiedziałam: nie spałam cały czas płakałam, ciełam się prawie codziennie (bardzo tego żałuję mam blizny do końca życia !!!). Ale nadal się kumplowaliśmy. Gdy go widziałam wracały wspomnienia i czułam się fatalnie, chociaż nie było tego po mnie widać, bo uśmiecham się nawet gdy jestem bardzo smutna. Potem nie widywaliśmy się, nasze rozmowy na gg wyglądały tak: ja \' hej \' on \' nara \' i tyle. Gdy napisałam do niego drugi raz, zaczął mnie wyzywać i to ostro. Teraz on mnie nie nawidzi. Ostatni raz pisaliśmy ze sobą 2 miesiące temu, ale ja andal coś do niego czuję i jestem załamana. Pomóżcie, co mam zrobić żeby zapomnieć albo przynajmniej tak się tym nie dołować ? ;/ ;(
|
|