|
Brzydula;)
2010-01-10 18:16:50
O przyjazni
pisze tutaj bo mimo ze mam Przyjaciolke to jakos głupio obarczać ją moimi pewnie głupimi zmartwieniami.mam kilka wątków, licze na to , że nawet jeśli nikt nie skomentuje mojego zwierzenia to poprostu bedzie mi lepiej bo wszystko z siebie wyrzuce;)
więc do dzieła...
1> MOja Przyjaciołka
właśnie, znamy sie od malego, cale zycie w jednej ławce szkolnej, wszyscy mają nas za papużki nierozłączki, ale ja jakoś nie potrafie jej mówic wszystkiego o sobie, ona jest zupelnie inna niz ja, ma powodzenie u facetow, jest doswiadczona w tych sprawach, i mam wrazenie ze jak jej powiem że jakis kolega zaprosil mnie na spacer to bedzie sie ze mnie w duchu smiala, ze ona ma takie oferty na codzien a ja raz na jakis czas i ze robie z tego wielkie halo...
wogole, strasznie sie o nia martwie, ma romans z księdzem:| i jest w nim totalnie zakochana, mimo ze ma dopiero 19 lat chyba powaznie planuje z nim przyszlosc, mowia nawet o dziecku, tomaksymalnie chore, ale dla niej to jest takie reaaalne, przeraza mnie to, lubie ich oboje, ale boje sie ze jak sie zdecyduja na wspolne zycie, nie dadza rady przebic sieprzez plotki i wogole ciezko beda mieli z taka przeszloscia, wogole nie wiem, bo on jest staszy o 10 lat i jej obiecuje ze rzuci sutanne ale watpie zeby mial odwage, bobyl w niej zakochany jeszcze w seminarium a i tak przyjal swiecenia> no to tyle tego wątku:)
kolejny...;)
2.rodzina
coś mi sie w niej pieprzy, nikt ze soba nie rozmawia, wszyscy tylko siedza wieczorami kazdy przed swoim laptopem, no i mama na telefonie
niby nikt sie jakos niekloci ale brakuje mi normalnej rozmowy o niczym z rodzicami przy stole, a ostatnio nawet nikt nie robi wspolnych posilkow jak kiedys
3. studniówka
to juz za tydzien!!!
mam partnera-kolege z podstawowki , rewelacyjny tancerz, wiec jeden problem z glowy;)
ale co gorsza, jak ja mam wygladac?
na pocztaku jak zwykle bylam bardzo nakrecona, wymyslilam sobie extra sukienke, super fryzure i planowalam ze bede wygladala rewelacyjnie i wszyscy beda patrzyc tylko na mnie, a teraz juz tylko tydzien:|
i chyba wrocilam na ziemie,
mam ochote ubrac sie tylko tak zeby sie nie rzucac w oczy, mam jakies dziwne pomysly zeby odwolac fryzjera,
wogole nie wiem co zrobic z wlosami,boje sie ze jak pojde do fryzje ra i mi zrobi cokolwiek to wszyscy bedana mnie patrzec i myslec \"poszla do fryzjera i myslala ze jej to cos pomoze...\"
wiem ze nie jestem atrakcyjna, chyba jak na nastolatke potrafie i tak calkiem zaakceptowac swoja figure do ktorej juz sie poprostu przyzwyczailam, chociaz bylo ciezko;) majac164cm i 59 kg;) ale dalo rade
najgorzej to ja mam z glowa, w sensie z jej wygladem, jest okropnie wielka, kupujac czapkki muszemiec rozmiar nawet xxl! do tego mam bardzo geste wlosy i pulchne policzki i wysokie czolo!
wiem ze wygladam jak elf, ale akurat z obwodu glowy nawet nie da rady sie odchudzic:(
czuje sie z tym fatalnie.
nie potrafie byc pewna siebie i baaardzo wstydze sie facetow:|
aaaha mam 17 lat
dziekuje za przeczytanie jesli ktokolwiek dobrnął do końca mojej wypowiedzi;)
|
|