|
|
|
Majka
2010-02-03 13:28:59
O malzenstwie
Mam 26 lat od 5 lat jestem mezatka.Maz wyprowadzil sie ponad 8 miesiecy temu.Nie wykazał sie w roli ojca a tym bardziej meza ciagłe awantury kłótnie nawet kilka razy mnie udezył.Mamy 4 letnia córke która praktycznie nie odwiedzaOd 8 miesiecy widzial ja 2 razy .Ja obecnie spotykam sie z pewnym mezczyzna który jest przeciwienstwem mojego meza.Ostatnio spedzilam z mezem i córka dzien i zauwazylam ze sie zmienił czesciowo lecz nadal naduzywa alkoholu.Widzialam jak moja córka sie cieszy z tego spotkania i pomyslalam ze jeszcze mozemy byc rodzina,Lecz mam pewne obawy.nie wiem zupełnie co mam zrobic. Zaproponował zebysmy byi razem choc tez sie z kims spotyka.podkresle jeszcze ze cała moja rodzina nie byla by zadowolona z tego jakbysmy znowu sie zeszli,Prosze o rade.
Przyjaciolka
2010-02-04 12:24:16
nie powinno sie wchodzic w te samo bagno,wiem cos o tym,to bylo pieklo,a ktos kto bije i pije jest jak gdyby natpobudliwy,nie wiem,hmm ja w codowna odmiane bym watpila,masz kogos,kto wypelnia twoj bol,daj mu szanse,tak mysle,a maz na poczatku bedzie slodki troskliwy a gdy poczuje twardy gront pod nogami,jakie masz gwarancje ze niebedzie znow tyranem,daj szanse nowej milosci,corcia to zrozumie gdy dorosnie,powodzenia i pozdrawiam
liia
2010-02-05 17:42:28
prosze nie wracaj do niego .tacy ludzie sie nie zmieniają .ja czekałam na zmiane 17 lat i już wiem że mąż się nigdy nie zmieni . dlatego nie wierze w przemiane twojego męża z córeczką niech sie spotyka ale jeśli nie będziesz chciała z nim być to wtedy zobaczysz czy będzie sie chciał spotykać z córeczką. życzę powodzenia i napisz jeszcze jakie podejmujesz decyzje . to jest twoje życie i tylko ty zdecydujesz co zrobić . pozdrawiam
G.A
2010-02-13 21:47:00
Majeczko, a ja zaproponowalabym klub AA dla ciebie i dla niego.Nie zaleznie czy sie zejdziecie czy nie.Skorzystaj sama choc z jednego spodkania dla wspoluzaleznionych. Pomoga ci duzo zrozumiec... Wiem co mowie!!!! powodzenia
Marika
2010-02-13 22:59:46
Wiem, co przeżywasz,bo ja mam to samo z moim mężem.Mam 27 lat i jestem 6 lat po ślubie , też mam dziecko, za wszelką cenę chcę ratować moje małżeństwo ale nie wiem,czy to ma sens. Po pijanemu robił awantury,też kilka razy mnie uderzył, do dzisiaj mam nie całkiem sprawną rękę. Wyjeżdżałam do pracy i nigdy nie wiedziałam co zastanę po powrocie. Pół roku temu miałam taki kryzys że chciałam odejść, ale nie miałam dokąd. Teraz trochę się poprawił, bo nie pije już tak często ale to tylko taka przykrywka. On się nigdy nie zmieni. Jeżeli możesz zapewnić dziecku odpowiednie warunki, to zostaw go! pozdrawiam!
ejk
2010-02-18 23:47:04
daj spokoj...
ejk
2010-02-18 23:47:07
daj spokoj...
|
|
|
|