zwierzenia.net, zwierzenia, wyznania tajemnice, sekrety zwierzenia.net tajemnica sekret wyznanie



kategorie zwierzeń

Inne

O malzenstwie

O milosci

O pracy

O przyjazni

O rodzinie

O seksie

Sekrety

Zamknij
Aby odkryć kontakt, wyślij SMS o treści MP.ZWIERZENIA na numer 7116.

W odpowiedzi otrzymasz kod, który należy wpisać poniżej:
Koszt SMS: tylko 1,22 zł z VAT.
Usługa tylko dla osób pełnoletnich.
Dodaj swoje zwierzenie!
u@

2010-03-01 19:05:34

O malzenstwie

nie wiem poco ja to pisze,z cala pewnoscia ktos dopisze w ramach odzewu-wez sie powies-pierdolnij sie w lep-albo inne bolesne literki,a mi swiat runa pod nogi,i niewiem jak sobie poradzic,hmm zreszta nawet nie o porade chodzi,bo nawet niepisze co sie stalo,skad mam bol w sercu i tony lez,jestem rozbita,tak wiem powinnam sie powiesic,i skonczyc z tym parszywym zyciem,ale na taki krok brak odwagi,a pan bog nie chce mnie zabrac-wszystko jest bezsensu,nawet te bezsensowne literki ktore z cala pewnoscia zostana skrytykowane,a nawet literki potrafia zabolec,zwlaszcza gdy ma sie tak wiele bolu i rozgoryczenia co ja w tej chwili,mowia ze co cie niezabije to wzmocni,sorki czytajacych ze przynudzam




Komentarze do zwierzenia


Marika
2010-03-01 22:00:43
Napisz , co się stało



f.
2010-03-01 22:17:16
włsnie, napisz choć mniej więcej co się stało, nie ma takiego problemu, którego nie dało by się rozwiązać...;) I przestań płakać!



u@
2010-03-02 15:38:12
Witajcie dziekuje za wasze zainteresowanie,ogolnie piszac,stracilam prace z dnia na dzien,moji przyjaciele,okazali sie pseldo przyjaciolmi,uslyszalam ze jestem nikim,maz nazwal mnie beznadzieja,rodziny nie mam tu,jest na drugim koncu polski,zreszta niezrozumieli by moich problemow,apropo przyjaciol,tych na ktorych moglam liczyc dawniej,mezowi sie niewidzieli wiec jako dobra zona zerwalam kontakty,a dzis jestem sama w czystym tego slowa znaczeniu,poprostu swiat mi runa,jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam serdecznie



u@
2010-03-02 19:35:34
Wczoraj potwierdzilo sie to co dolalo oliwy do ognia,to ten powod czemu maz mnie zaatakowal,bo ja mam raka,rak piersi,to jego przeroslo,moglam mu tego oszczedzic,ale mam taki dlugi jezor ze nieumie klamac,myslalam ze jest moim przyjacielem,to juz koniec,a przyjaciele,byli poki mialam prace,gdy poprosilam o zrot dlugu,wyzwali mnie bo oni mimo iz maja prace niemaja pieniedzy,a ja mimo iz stracilam prace,nie musze jesc jak widac na zalaczonym obrazku...



Przyjaciolka
2010-03-03 10:20:50
Przykra sytuacja,hmm,pozdrawiam



monika>>22<<
2010-03-03 12:06:09
Wypnij sie na nich, kurcze wiem ze to trudne. właszcza gdy ci którzy rzekomo mieli byc tymi najblizszymi ulotnili się gdy zaczeły sie problemy. Musisz przestać dołowac sie tym, musisz im udowodnic ze sobie poradzisz bez nich. Musisz sie podniesc, to bez sensu siąść i płakać. Zmoblizuj sie, uda Ci się. Trochę chęci i staniesz na nogi.



f.
2010-03-04 17:13:56
Tak, to przykre, mam nadzieje, że rak nie jest złośliwy i wyjdziesz z tego. Choroby są straszne ale mają to do siebie, że dodają człowiekowi siły, motywują do walki i Ty napewno też masz w sobie tą siłe. Wydaje mi się, że zadajesz się poprostu z nie właściwymi ludźmi, bo co to za przyjaciele, którzy myślą tylko o sobie. Mam też wrażenie, że mąż zareagował tak, ponieważ nie może sobie z tym poradzić, to też dla niego cios i poprostu wybuchł, jest pewnie zły na siebie, a wszystko odbiło się na Tobie. Może też zbyt pochopnie oceniasz rodzine, są daleko ale skąd wiesz, że Cię nie zrozumią, nie pomogą, może warto się do nich zwrócić. Możesz też odświeżyć kontakty ze starymi przyjaciółmi, może na to czekają, że się odezwiesz. Napewno warto coś robić, bo życie jest jedno, szkoda czasu na płakanie. A zacznij od rozmowy z psychologiem, napewno Ci pomoże. Trzymaj się.



u@
2010-03-15 11:47:58
Dzieki,a rak jest zlosliwy mam juz stoprocentowa pewnosc i zostalam z tym sama jak pien wypieli sie na mnie niech spierdalaja dranie,lepiej bez nich poradze sobie,maz odszedl bo naco mu baba bez cyckow,tak to okreslil,powiedzial dupek ze niejest pedalem by miec plaska babe gdybym miala zostac amazonka-i dobrze niech i on idzie w diably dupek wredny



Lidka
2010-04-06 12:09:32
Sorry, ale czy Ty naprawdę żałujesz, że on odszedł???? Przecież to jakiś debil był. Kobieto, jak masz być z kretynem to myślę, że sama dasz sobie dużo lepiej radę. Spróbuj odnowić stare znajomości. Jak masz fajną rodzinę, to co Ci zależy gdzie jesteś skoro i tak nie masz pracy. Jedź do nich. Ja mam akurat rodziców, którzy by mi nie pomogli, ale może Twoi są normalni? Na pewno spróbuj znaleźć innych, którzy mają ten sam problem. Zrób gnojowi na złość. Wylecz to cholerstwo, bądź znowu piękną, seksowną i ponętną kobietą, żeby gnój mógł patrzeć i pluć sobie w brodę, że stracił taką kobietę. PRYMITYWOM MÓWIMY NIE.



u@
2010-04-06 14:51:11
lidzia dziekuje za wsparcie,rodzice maja biede ale wzieli mnie do siebie tamto zostawilam w diably,zaczynam swiat na nowo,fakt biedny ale lepiej biednie i spokojnie niz bogato i w piekle,nawiazalam kontakt z dawnym przyjacielem i szukam dawnych kontaktow,bede ich blagac o przebaczenie ze zerwalam kontakt,wiem ze mi wybacza ja ich dobrze znam,no i twardo zaczynam walczyc o zycie nie jestem sama,zawsze lubialam stawiac sobie cele do ktorych brnelam teraz postawilam sobie kolejny cel,cel zyc i wygrac,a ten skurwiel niech idzie w cholere niechce go znac za ta krzywde ja mu tego nigdy niewybacze,glupia bylam ze niewidziala jaki to skurwiel



Lidka
2010-05-05 19:48:02
Super. Dzielna kobieta jesteś. Tak trzymaj. To święte słowa, które napisałaś. Nic tak nie zbliża ludzi jak problemy, szczególnie tak błaha rzecz jak pieniądze. Zawsze możesz je zarobić, a spokoju to Ty moja droga nie kupisz. Znam, a prędzej znałam bogatych ludzi, z którymi miałam swego czasu kontakt. Uwierz mi, że żaden z nich nie był szczęśliwy. Zaden. Bogaci ludzie do niczego nie dążą, o niczym nie marzą. jeżeli nie ma rzeczy, których się pragnie, to nie ma sensu w życiu. Super jest włąsnie mieć kogoś kochanego, leżeć na mięciutkiej kanapie, pić dobre wino i marzyć o tym, co by się chciało. Ja marzę o domu, w sensie budynku, bo ten prawdziwy dom to już mam. Mam cudownego męża i wspaniałego synusia. Mieszkamy na 24 metrach kwadratowych ( w tym kuchnia, łazienka, korytarz i pokój). Kiedyś miałam cały dom, urządzony trak jak chciałam, bogatego męża, z którym nie dało się żyć i kosszmarną teściową. Oni zostali w tym swoim luksusie od którego rzygać się chce i jak już mnie nie ma to pewnie zatruwają siebie nawzajem. Ja marzę teraz o domku dla nas, mam już działkę (rodzice nam dali), teraz "tylko" potrzebne nam jest ze 300 tysięcy i zabieramy sie za robotę. Codziennie modlę się o to, żeby nasze marzenia się spełniły i wierzę bardzo, że tak będzie. A tak w ogóle jak leci? Napisz co u Ciebie.



u@
2010-05-07 17:15:21
Witam cie ponownie wieki tu niezagladalam,a tu prosze taka niespodzianka taki mily tekst za ktory bardzo ci dziekuje,lidziu twoje marzenia sie spelnia wiem ze jak sie czegos tak bardzo pragnie to niema sily na marzenia zycze ci z calego serca upragnionego domku ktory napewno pewnego dnia stanie a ty bedziesz dumna ze osiagnelas pragnienie-natomiast ja odnalazlam moja dawna paczke mam z nimi kontakt i jest cudownie wspieramy sie jak dawniej na dobre i zle,jestem sama choc chetnych niebrakuje,ja jednak musze ochlonac,i to musi byc uczucie bez kolejnej pomylki,nic na sile,wywalczylam sobie pokoik z kuchnia,blisko rodzicow i zatrodnilam sie w szpitalu zwykla salowa ale na legalu z papierami,fakt ze to po znajoMosci pewien fakt zdrowotny poszedl na dno dokumentacji by mnie zatrudnili jakies oczko musialo sie przymrozyc,i teraz dopiero zyje pelna para,oddycham czystym powietszem,malymi kroczkami zapominam o bolu jaki mnie spotkal,pozdrawiam moja literkowa przyjaciolko,pisz do mnie jak znajdziesz czas ja zagladam tu od czasu do czasu



przyjaciel
2010-05-17 15:38:34
Witam. Nie jestem stary , więc co ja mogę wiedzieć o życiu.(mam 13 lat )ale na tej stronie jest kilka moich porad. (ten sam nick) . częściowo wiem jak to jest mieć raka. mój tata miał . najgorszymi etapami są chemioterapia i wtedy gdy się dowiadujesz. życzę wielu lat życia i wygranej z chorobą,oraz żebyś znalazła sobie lepszego chłopa niż ten bydlak.



u@
2010-05-21 10:44:42
Przyjacielu witaj,piszesz mial?rozumie z tego slowa ze niema taty wsrod nas?niedaj bog-ludze sie ze slowo mial-miales namysli ze tata wyzdrowial? oby to slowo zdrowie znaczylo,faktycznie 13lat to malutko ale literki dorosle i dodajace sil oraz nadzieji,bardzo ci dziekuje pozdrawiam cie milutko i zycze samych szczesliwych lat




2010-05-21 22:47:29
dziękuję. tata żyje . ma się dobrze. ale nie jest taki sam. po chemii bardzo się zmienił. trochę czasu minęło. ale mnie to przerasta. gdy przychodzi z pracy to stres odreagowuje na mnie i mamie. trudno jest,ale cuż. ja próbuję doradzić bądź pocieszyć innych tak aby wiedzieli ,że nie są sami i że ktoś nawet obcy ich wspiera. pozdrowionka.



Przyjciel
2010-05-22 06:52:45
ups. ten post u góry jest mój. tylko nicku wpisać zapomniałem



u@
2010-05-22 19:38:05
kochany przyjacielu pozwole tak zatytulowac ten post do ciebie,nawet niewiesz jak sie ciesze ze twoj tata jest wsrod nas,ja to znam jak wiesz po sobie ale i moja babcia oraz starsza siostra chorowaly na to ich niema wsrod nas,ja jeszcze jestem,wiesz gdy czlowiek jest zdrowy mysli ze otaczaja go przyjaciele jak sie potem okazalo pseldo,i no wlasnie ten ktos kogo nazywalam maz,dla ktorego bylam gotowa doslownie wszystko zrobic-czlowiek mysli ze niema prawa nic zlego sie stac stapa twardo dumnie po ziemi niczym paw,nawet popelnia bledy zyciowe- bo co tam ha jestem mocna twarda i nic mnie nie zlamie



u@
2010-05-22 19:44:04
Ale w momecie gdy pada werdykt-rak- to slowo zwala z nog,jest sie jakby w amoku,tony mysli i lez klebia sie w oczach i glowie,szukasz ukojenia biegniesz do osoby ktora powinna przytulic pocieszyc plakac razem z toba,ale on odpycha cie pogardliwym zwrokiem mowi bolesne slowa ktore dlawia ci gardlo a serce staje z bolu,nagle swiat ci sie wali tracisz prace i ci pseudo debile chcialam tylko wtedy smierci modlilam sie o nia bo niebylo sensu byc



u@
2010-05-22 19:49:06
resztkami sil szukalam ukojenia,wkoncu gorliwa modlitwa rodzice i dawni przyjaciele ci z ktorymi zerwalam kontakt,rozmowy,modlitwa i tak w kolko-zbieralam sily i zrozumialam ze bede zyc bo zycie jest piekne ze niedam tym skurczybykom lacznie z tym trolem juz bylym mezem,satysfakcji,wiesz ja mimo dramatu jestem szczesliwa cos tam jeszcze dzga w sercu ale bol minie przeczytaj tacie moje pisanie



u@
2010-05-22 19:57:28
ja mam synusia nie jestem sama ja zyje dla niego tragedia pozwolila mi tak wiele zrozumiec,zmienic charakter bledy,na lepsze inaczej patsze na swiat niz jeszcze tak niedawno,cenie ludzi zycie,tata ma ciebie dzieci sa blogoslawienstwem boga musimy walczyc nawet po hemi dla mojego synusia dla ciebie dla twojej mamy dziekuje ci za odzew za twoje slowa tak piekne pelne troski strasznie sie rozpisalam nawet niewiesz jak mi pomagasz ty i tam wczesniejsze posty,dzieki tobie i tamtym osobom wraca wiara w ludzi-ze znieczulica wlasciwie nieistnieje,bo gdy ktos cierpi ktos inny jest tam po drugiej stronie klawiatory i wspiera buziaczki kochany przyjacielu



przyjaciel
2010-05-22 20:53:15
dziękuję. witam ponownie. wzruszyłaś mnie tymi pięknymi w swojej prostocie słówkami. niestety , ten ojciec od jakiegoś roku już dla mnie nie istnieje. pije prawie codziennie a gdy przychodzi to wrzeszczy. jak wcześniej wspomniałaś 'człowiek myśli że stąpa twardo po ziemi'(mogłem coś przekręcić) ,ale ten człowiek nie wie w jakie bagno wpadł . dowiaduje się o tym w chwili niedoli. bardzo mi przykro , iż straciłaś siostrę oraz babcię z powodu...



przyjaciel
2010-05-22 20:58:20
...choroby nowotworowej. ale czyż nie człowiek stworzył sobie to piekło? wierz mi to mnie wszystko przerasta ,ale ciągnę dalej swój nędzny żywot by pokazać ludziom ,że nie są sami na tym złym świecie.



u@
2010-05-24 18:56:48
Witaj przyjacielu,czytalam twoj tekst i jakos tak scislo w sercu bo majac dziecko,rodzine i werdykt rak czy inne nieszczescie mysle ze taki werdykt powinien zmienic ludzi,ale ty piszesz ze tata pije mi to wyglada ze on sie poddal,czasem ludzie chca zyc pelna para gdy wiedza ze jest zle ze no wlasnie-rak-tata jak widze wybral droge picia to takie przykre bo ma ciebie i mame,na picie niema lekarstwa jesli sam niebedzie chcial zyc to tylko go pograrzy jeszcze bardziej



u@
2010-05-24 19:03:23
A wy? tata niemysli o was wy to widzicie cierpicie jedno jest pewne co kolwiek i jak kolwiek by sie niedzialo ty badz soba taki z sercem zrozumieniem dla innych jak cie czytam a wowczas ludzie odwdziecza ci sie tym samym miloscia zrozumieniem przyjaznie to tak wiele znaczy umiec kochac i byc kochanym,pozdrawiam cie drogi przyjacielu bardzo mi milo ze dajesz odzew na moje literki ze mam z kim porozmawiac bez skrepowania mimo ze piszesz masz 13lat,a twoje literki sa tak bardzo dorosle wiele usmiechu ci zycze



przyjaciel
2010-05-24 20:47:36
pomimo tego , że pije , bardzo go kocham. nie zawsze jest pijany ale nawet na trzeźwo się wyżywa. nie na dnia żeby mnie Chociarz nie stuknął. nie wspomniałem o młodszej siostrze . ma 8 lat . ona drwi sobie z niego . a on nic. mnie by za takie coś zabił.



przyjaciel
2010-05-24 21:16:02
czasem warto jest współczuć innym szczerze i ich rozumieć niż poddawać się znieczulicy i odwracać się od ludzi. człowiek jest zagadkową machiną którą tylko czuli ludzie mogą zrozumieć. nieraz całymi dniami czekam na twój odzew gdyż nie mam z kim rozmawiać . lubię rozumieć ludzi gdyż wiem , że nie bd wobec nich obojętny gdy są w potrzebie. psychika to złożona rzecz z pozoru twarda a nie wiecie jak szybko może się załamać.



u@
2010-05-26 09:29:48
Witam cie moj przyjacielu,teraz ja sie wzruszylam lzy poplynely mi z oczu to mile co napisales bo i ja czekam na twoj odpis twoje literki bardzo mi pomagaja dziekuje ci za nie z calego serca,czas niezawsze mi pozwala by pisac ale na miare mojego wolnego czasu pisze i zawsze odpisze masz we mnie przyjaciolke i poki beda ci moje literki potszebne pamietaj ze jestem



u@
2010-05-26 09:39:16
niewiem jak i co ci doradzic bys tak bardzo niecierpial,napewno cierpliwosc i zrozumienie tacie,wiem ze sa granice wytrwalosci napewno tata ma lepsze dni gdy da sie z nim logicznie rozmawiac,mow mu o tym co robi ze jest ci zle mow rodzica ze jestes poprostu dzieckiem i niepotrafisz tak dalej,bo jestes dzieckiem ale ja nazwala bym cie doroslym niechce cie urazic zadna literka moim zdaniem zbyt predko weszles w swiat doroslosci i trosk,na zachowanie taty niema lekarstwa on sam musi zrozumiec ze robi zle ze masz dosc,postaraj sie bardziej obojetnie bardziej na luzie do zachowania taty podejsc idz taktyka siostry smiej sie napewno niejestes sam jak tylko bede potrafila tak cie bede wspierala pozdrawiam cie milutko



u@
2010-05-26 11:05:46
Pszyjacielu za wiele mam przewijania otwieram nowy folder i piszemy dalej tam wyrzej buzka do nastepnego milego literkowania



dodaj swój komentarz



Serwis Zwierzenia.net nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników serwisu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Regulamin     |     Kontakt z nami: info@zwierzenia.net
krzesla rezyserskie     director's chairs     megafony i naglosnienie     klaps filmowy     portal i forum wideo     peruki afro, peruka elvis
przebrania karnawalowe     portal foto     movie clapperboards     protest kibicow     portal dla kibiców
akcesoria filmowe i foto wideo     sklep z elektronika