|
zagubiona
2008-04-11 11:51:20
O milosci
PRZEPRASZAM ZA NIEWIEDZE
PRZEPRASZAM ZA ŻYJE
To było niezrozumiałe,coś czego nigdy nie miałam doświadczyć zdarzyło się ZDRADZIŁAM,myślałam że świat zawali mi się na głowę że to co czuje jest niepowtarzalne ale to była tylko farsa ,oszustwo i kłamstwo. Przeczytajcie i oceńcie..... ON odezwał się po 10 latach nieobecności i trafił w taki moment mojego życia w którym stałam na życiowym zakręcie ,mój mąż który od lat jest osobą nadużywającą alkoholu,od kilku miesięcy nie miał żadnej ochoty na seks i na kompletnie żadną chwilę czułości. Do tej pory jakoś to było ,czułam że mimo swojego uzależnienia jest przy mnie i mnie kocha ale od jakiegoś czasu skończyło się.Było mi bardzo przykro z tego powodu,czasami wręcz zachęcał mnie do tego żebym poszukała sobie kogoś,to było jak cierń w serce,pomyślałam że jego miłość wypaliła się...... i właśnie wtedy odezwał się On,był czuły miły i znaliśmy się bardzo długo mimo że od 10 lat się nie odzywał czułam się tak jakbyśmy cały czas byli w kontakcie,jestem osobą raczej wstydliwą i mam kłopoty z komunikowaniem się z facetami a On był starym dobrym przyjacielem znałam go było mi w jego towarzystwie bardzo dobrze,dowiedziałam się od niego że jest samotny z nikim nie jest w związku ,i stało się zrobiłam z nim to..... ....pustka zupełna cisza, mrok brak sensu życia i strach,strach przed samą sobą co zrobiłam i po co,nic mi to nie dało nic nie poprawiło. Starałam się wycofać ale on zaczął mnie szantażować ,prześladować,nachodzić w pracy,zabrał mi powietrze którym do tej pory oddychałam,a co najgorsze oszukał mnie,oszukał!!!!! Jednak miał kogoś i najgorsze jest to że ONA została skrzywdzona,nigdy sobie tego nie wybaczę,gdybym wiedziała! PRZEPRASZAM.... zostałam głównym winowajcą ,On był czysty a ja byłam w jej oczach tą która go usidliła ale to była nieprawda tylko jak to wyjaśnić kobiecie która jest zraniona,jakich słów użyć żeby ją przeprosić i czy za takie coś da się przeprosić??? czy niewiedze można wyjaśnić moje słowa przeciw niemu. Znalazłam się w potrzasku z jednej strony ON a z drugiej ona,to wszystko doprowadziło mnie do załamania pragnęłam śmierci i nic więcej to co działo się w moim życiu przerosło mnie i gdyby nie MÓJ mąż właśnie on to już nigdy bym się nie dzwignęła z kolan,pokazał mi że jego miłość mimo że nie na pokaz i oszczędna jednak tli się w jego sercu wszystko mi wybacza i dalej chce zemną żyć.Często myślę o kobiecie którą tak zraniłam i w myślach proszę ją o wybaczenie tak jak mojego męża i do końca moich dni będę ich oto prosić. Bardzo bym chciała żeby to moje zwierzenie dało do myślenia i choć troszkę pomogło w podejmowaniu trafnych decyzji,żeby kobiety które stają przed dylematem ZDRADY zadumały się nad tym czy warto???a kobiety zranione nie posądzały innych kobiet o wyłączną winę bo może sie tak zdarzyć że inna kobieta jest tak samo oszukana...........PRZEPRASZAM!
|
|