|
|
|
anioł89
2008-04-12 11:19:48
O milosci
Zadzwonił do mnie pewnego dnia chłopak którego nie znałam. Powiedział że obserwuje mnie od dawna że chciałby mnie poznać... Codziennie pisał do mnie po 20 smsów, przychodził na każdej przerwie... Chciał się spotykać... Po dwóch tygodniach zostaliśmy parą... Mówił że mnie kocha, obdarowywał kwiatami, chciał być ze mną na zawsze... Po tygodniu okazało się że mnie okłamał i pojechał sam na impreze... Zdenerwowałam się i napisałam że nie chcę już kontaktu... To były nerwy... Przez 2 dni nie gadaliśmy... Kiedy chciałam to naprawić, nie odpisywał... Potem stwierdził że to było tylko zauroczenie... Tylko jest w tym mały problem... ja pokochałam go naprawde... bardzo cierpie... a on nie chce nawet przyjaźni... Jak można kogoś tak oszukiwać że się go kocha i chce się być z nim już na zawsze a potem....?
|
|
|
|