Morfi
2010-04-29 16:33:17
O milosci
Hej wam chce wam opowiedzieć moją historie niby o miłości ale nieszczęśliwej.
Pierwszy raz zobaczyłem ją w pierwszy dzień Roku Szkolnego
Była dla mnie tylko zwykłą nową koleżanką ale potem była dla mnie czymś więcej
Na początku nie zwracałem na nią uwagi
Aż tu pewnego dnia spotkaliśmy się całkiem przypadkiem bo pomyliliśmy sale
i zaczęliśmy gadać przegadaliśmy przez cała lekcje
I chyba wtedy się w niej zakochałem
Umówiliśmy się na Spacer niestety ona chciała iść z przyjaciółką
OK zgodziłem poszliśmy do parku i nic
Zaczęliśmy gadać po 2 godziny przez kom.
I pamiętam to jak by to było dziś

dała mi liścik czy chce z nią być
Zgodziłem się od razu
Pisaliśmy do siebie prawie non stop
Chodziliśmy razem na randki, do parku na rowery no normalnie Super byłem bardzo szczęśliwy jak nigdy.
Aż tu pewnego dnia Nie ona mi powiedziała tylko jej Koleżanka
Że niestety Zrywamy
Potem mi napisała że Nigdy mnie nie Kochała i wszystko to było Kłamstwo
I że kocha jakiegoś synka który ja przeleciał
Dalej o nią walczę ale nie wiem czy warto
To tyle nie wiem co już napisać :)
Do dzisiaj się nie pogodziłem z tym