|
|
|
Barosz
2010-05-03 21:29:43
O milosci
Od czego by tu zacząć....pare lat temu jako "szczupły"chłopak nie miałem problemów aby zagadać do dziewczyny jednakwtedy byłem dzieckiem i nie interesowały mnie dziewczyny w sensie do chodzenia z nimi. I w podstawówce ciągle sobie wmawiałem, że nie potrzebna mi jest dziewczyna jescze w takim wieku (miałem wtedy 12-13 lat) Teraz gdy nadeszło gimnazjum zaczołem powoli się interesować płcią przeciwną jednak teraz mam taki problem, gdyż jest bardzo gruby i dziewczyny nawet nie chcą ze mną być...pare min. temu pytałem się jednej i dała mi kosza jestem załamany bo co raz bardziej marzę o tym żeby być kochanym...chcę odrobinę czułości itp. Nigdy nie miałem dziewczyny i nawet sie nie całowałem.... Mam zamiar shcudnąć i być wysportowany aby zwracały chociaż na mnie uwagę bo jest....teraz mam już 15 lat i już brakuję mi powoli tego uczucia i sił, jak patrze się na grupkę uśmiechniętych ludzi chłopak-dziewczyna to mam przez chwile takie uczucie żeby skoczyć z bloku i uśmierzyć ten ból.....Co o tym wszystkim sądzicie??
|
|
|
|