|
xXxXXxXXXx
2010-05-10 17:28:58
O milosci
Hej ;D Mam 17 lat i taki pewien problem , chciałam się was poradzić. Pewnego dnia poznałam chłopaka , zakochał się we mnie a ja nie wiedziałam czy go kocham bo był mi w sumie obojętny a on mnie bardzo ,bardzo kochał. Bardzo długo nie wiedziałm co do niego czuje, ale gdy zrozumiałam chciałam mu powiedzieć,że go Kocham lecz nie miałam okazji ,bo na imprezie tańczyłam z kolegą moim a on był bardzo zazdrosny i chciał się z nim bić...no i on tamtej pory nie odzywał się do mnie pomimo tego ,ze napisałam mu ,że '' to jest tylko koleżeński taniec''. Potem odezwał się do mnie za 2 miesiące ale ja jakoś się tym nie przejmowałam (może za mało czasu jak dla mnie mineło ) i potem byłam z nim na wspólnym sylwestrze no i wszystkie wspomnienia z nim związene powróciły do mnie i zrozumiałam ,że go KoCHaM!!! Napisłam do niego po 2 miesiącach i on mi napisł ''że nic narazie z tego nie będzie'' i że ''już o mnie zapomniał''. Strasznie za nim teskniłam i napisałam do niego za kolejne 2 miesiące napisał mi ,że ''nie zapomniał o mnie a pisząc wtedy żle sie wyraził ''... i się znowu nie odzywa a ja go tak Bardzo Kocham ! :(:( Codziennie rano gdy się budzę pierwszą myślą jest on, gdy się kładę lub cokolwiek robię to w moich myślach jest on, nie czuje sensu życia bez niego ...on jest jak powietrze bez którego przeciez nie da się żyć :(:( Może jestem naiwna ale to chyba jest miłośc i pomimo tego mam Ciągle nadzieje....Koleżanki mówią mi ,że znajdę sobie innego tylko taka jest prawda ,że ja chyba bym wolała być sama niż z kimś innym...Kocham Go !!! ...Jak możecie to napiszcie co o tym myślicie
|
|