zwierzenia.net, zwierzenia, wyznania tajemnice, sekrety zwierzenia.net tajemnica sekret wyznanie



kategorie zwierzeń

Inne

O malzenstwie

O milosci

O pracy

O przyjazni

O rodzinie

O seksie

Sekrety

Zamknij
Aby odkryć kontakt, wyślij SMS o treści MP.ZWIERZENIA na numer 7116.

W odpowiedzi otrzymasz kod, który należy wpisać poniżej:
Koszt SMS: tylko 1,22 zł z VAT.
Usługa tylko dla osób pełnoletnich.
Dodaj swoje zwierzenie!
kivi

2010-05-13 14:54:15

O seksie

Kiedyś byłam w szpitalu psychiatrycznym. Nie rozpoznano u mnie żadnej choroby, powiedziane tylko ,że mam Borderline. Z innych źródeł się dowiedziałam ,że mam depresję z zespołem urojeniowym. Od okresu dorastania często chodziłam do psychologów i na grupy socjoterapeutyczne. Po szpitalu postanowiłam się wyładować( gdyż mną nieźle sponiewierali), odreagować ,a przede wszystkim ukarać za to co było. Spotkałam się 2 razy z facetami w wieku ok 30 lat ( ja miałam 18, a teraz mam 20) za pieniądze. Było to tylko pieszczoty, przytulanie, całowanie i dotykanie, nie było seksu, jestem do dzisiaj dziewica. A mój problem polega na tym ,że często myślę o prostytucji, o tym co będzie ze mną w przyszłości, czy dam radę normalnie pracować, czy mnie zniesie na to bagno. Czasami płacze z tego powodu, bo przekroczyłam granicę w mojej głowie i znosi mnie na łatwiznę w tym sensie ,że o tym myślę. Już dawno zaprzestałam ( po tych 3 spotkaniach) takich "przygód" . Wiem, że prostytucji można zaprzestać, ale nie można przestać o tym myśleć. To jest jak z alkoholem albo narkotykami...taki nałóg. Z tymi myślami wiąże się z kolei taki problem ,że nie mogę sobie znaleźć żadnych bliższych znajomych, przyjaciół , a chciałabym takich mieć. Chodzi o to ,że boję się ,że gdy poznam kogoś bliżej, a zwłaszcza wchodząc w związek z jakimś chłopakiem będzie mnie sumienie (przez te myśli) kazało powiedzieć całą prawdę o mnie, o szpitalu i tym przykrym incydencie ,a wtedy wszystko pryśnie. Właśnie, najbardziej boję się tego odrzucenia mojej osoby. Oraz to ,że taka osoba mnie obgada wśród znajomych, stracę twarz i nikt nie będzie sie chciał ze mną zadawać. Nie wiem już co mam zrobić. Założyłam społeczność internetową dla kobiet, które mają podobne doświadczenia co ja , ale rejestrują się sami faceci. Podejrzewam ,że mają nieczyste intencje, mając o mnie takie informacje... Dlatego szukam osób, które mają podobne doświadczenia i chciałyby zawrzeć znajomość, chociażby internetową . Czekam na wasze komentarze, z góry dzięki za przeczytanie tego. Pozdrawiam Was, kivi. P.S Szanownych Administratorów prosiłabym, aby nie usuwali mojego wpisu. Za przychylną decyzję bardzo dziękuję.




Komentarze do zwierzenia


Anna
2010-09-22 09:17:37
Witaj,moim zdaaniem,to,że byłaś w szpitalu to chyba,żaden problem w dalszym życiu.By może mnie ten problem nie dotyczy,ale mojego męza tak,on tez cierpi na depresje od 6lat,był naprawde w ciężkim stanie ale nie dopusciłam do tego aby zabrano go do szpitala,opiekowałam się nim i w dzień i w nocy bałam się potwornie,on wrzeszczał na mnie,wyzywał mnie od najgorszych,klasyczny przykład terroryzmu w domu,ale dzięki wskazówkom psychiatry i znajomego księdza przeszlismy przez to.Nie mamy pewno sci,że to nie wróci,ale mój mąż jest swiadomy tego i pilnie bierze leki.Mało tego wsród naszych znajomych nie ukrywamy jego choroby,kiedy odmawia alkoholu u kolegi tłumaczy wprost nie moge,biore psychotropy i moge oszalec;)mimo to nasi znajomi nie odsunęli się od nas,na początku było ciężko współczuli mi,niektórzy nawet błagali,żebym go zostawiła bo może stac mi sie krzywda ale teraz jest ok wspierają nas.Zapewniam cię,że naprawde można normalnie życ i regularnie odwiedzac Kliknij aby wyświetlić ukryty kontakt maila pogadamy;)pozdrawiam



Anna
2010-09-22 09:18:35
Witaj,moim zdaaniem,to,że byłaś w szpitalu to chyba,żaden problem w dalszym życiu.By może mnie ten problem nie dotyczy,ale mojego męza tak,on tez cierpi na depresje od 6lat,był naprawde w ciężkim stanie ale nie dopusciłam do tego aby zabrano go do szpitala,opiekowałam się nim i w dzień i w nocy bałam się potwornie,on wrzeszczał na mnie,wyzywał mnie od najgorszych,klasyczny przykład terroryzmu w domu,ale dzięki wskazówkom psychiatry i znajomego księdza przeszlismy przez to.Nie mamy pewno sci,że to nie wróci,ale mój mąż jest swiadomy tego i pilnie bierze leki.Mało tego wsród naszych znajomych nie ukrywamy jego choroby,kiedy odmawia alkoholu u kolegi tłumaczy wprost nie moge,biore psychotropy i moge oszalec;)mimo to nasi znajomi nie odsunęli się od nas,na początku było ciężko współczuli mi,niektórzy nawet błagali,żebym go zostawiła bo może stac mi sie krzywda ale teraz jest ok wspierają nas.Zapewniam cię,że naprawde można normalnie życ i regularnie odwiedzac Kliknij aby wyświetlić ukryty kontakt maila pogadamy;)pozdrawiam




2010-09-22 09:19:37
Kliknij aby wyświetlić ukryty kontakt to mój mozesz pisac




2010-09-22 09:19:43
Kliknij aby wyświetlić ukryty kontakt to mój mozesz pisac



dodaj swój komentarz



Serwis Zwierzenia.net nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników serwisu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Regulamin     |     Kontakt z nami: info@zwierzenia.net
krzesla rezyserskie     director's chairs     megafony i naglosnienie     klaps filmowy     portal i forum wideo     peruki afro, peruka elvis
przebrania karnawalowe     portal foto     movie clapperboards     protest kibicow     portal dla kibiców
akcesoria filmowe i foto wideo     sklep z elektronika