|
|
|
OnAnonim
2010-07-08 11:41:57
O rodzinie
Witam.
Mam 18 lat wiec teraz juz moge wiecej dzialac w swoim zyciu. Moj problem ciagnie sie od kad pamietam a chodzi o to ze... mieszkam z matka, ktora nadmiernie spozywa alkochol. Leczenia nie pomagaja wiec nie proponujcie takiej opcji. Pieniedzy zawsze mielismy malo bo matka nie pracuje. Ogolnie jest ich zaledwie 624 zl miesiecznie. Do tego dochodza rachunki i inne oplaty oraz zycie codzienne. Matka najczesciej przepija te pieniadze a potem narzeka ze nigdy na nic nam nie starcza. Gdy wychodzi na dwor ludzie widza tylko pijaczke czemu ona sie dziwi. "Czy jestem az tak straszna alkoholiczka??" zadaje mi takie pytania. "tak, jestes" odpowiadam. Gdyz jak zacznie pic to pije czesto tygodniami. W domu jest brud i smrod, czesto zalegaja sie jakies robactwa na stary jedzeniu ktore ona wyciaga i rzuca byle gdzie. Sam ledwo daje rade to wszystko sprzatac co tez zajmuje mi kilka dni. No juz mniejsza o to. Mimo ze pije to jednak to moja matka ktora kocham. Nie spie po nocach zagladajac do niej czy nadal oddycha. Gdy na nia patrze zaczynam plakac a do glowy przychodza mi mysli samobojcze. Gdy juz lapie za sznurek padam na kolana i dlugo mysle co to da... Odkladam go w koncu i wracam do matki ktora spi zalana alkoholem. Na codzien udaje przed wszystkimi ze wszystko jest w porzadku ale sa osoby ktore wiedza co jest nie tak. Mowia mi ze takie zycie wiele mnie nauczy i ze w przyszlosci sobie poradze. Dostrzegaja we mnie osobe snacznie bardziej dorosla niz inni. Sam nie wiem czy tak jest. Heh niestety postanowilem zyc dalej i patrzec na to co bedzie kiedys. Dziekuje za przeczytanie mojej wypowiedzi.
|
|
|
|