|
2010-09-02 21:48:59
O milosci
Chcę aby ktoś mi powiedział co zrobic. Miałam życie jak z pięknego snu,znam się z mężem od dziecka,oszaleliśmy na swoim punkcie za nastolatków,i po kilku latach się pobraliśmy.Mam kochającą rodzinę z jednej i drugiej strony.My jezdziliśmy w różne miejsca przezywaliśmy wiele wspaniałych chwil,wszystko zawsze było po naszej mysli,po kilku latach wygasła ta ognista chemia,wiecie o czym mówię ale męża kocham nadal, jednak już inaczej.Pewnego dnia poszliśmy do klubu sie pobawic, i poznałam tam kolegę męża,siedział z nami wygłupialiśmy się.Czułam wzrok tego faceta na sobie poprosił mnie do tańca i tak sie zaczęło,coś zaiskrzyło.Te spotkania sie powtarzały,a ja coraz częsciej myślałam o tym drugim,doszło w końcu do tego że po tajemnie powiedzieliśmy sobie o uczuciach do siebie.Zakochałam sie jak smarkula i jest tak do teraz ale jesteśmy z innych światów,nie możemy byc razem,on nie chce sie angażowac bo mówi że nie jest gotowy,że boi sie stałego związku,no i mojego męża,a ja mam męża z którym jestem już kilka lat.Ale tego nie da sie opisac,nie moge przestac o nim myślec,szukam go wzrokiem w miejscach w których go widziałam,całyczas przypominam sobie jego słowa i gesty które do mnie kierował,jego komplementy i drżący głos.Kilka miesięcy temu powiedział że mnie kocha i tęskni za mną.Zerwałam z nim kontakt żeby nie zniszczyc rodziny, mieszka daleko i niemam nawet go jak zobaczyc, ciężko mi jak cholera,nawet niewiem jak to mogło sie stac,nawet nie wiecie jak ciężko jest w takiej sytuacji,a jak nigdy już o nim nie zapomnę to trwa już półtorej roku.
|
|