|
misia8188
2010-10-28 17:00:35
O malzenstwie
witam pisze bo chciałam sie komus wyżalic mam meża i dziecko niestety mój mąż jezdzi ciezarówka jest tylko na weekendy lub co drugi weekend w domu wszystko było by wporzadku gdyby po przyjeżdzie sie cieszył,ze mnie widzi niestety tak nie jest siedze obecnie w domu sprzatam ,piore ,gotuje on ciągle mnie krytykuje to zle tamto nie mam juz sił wiadomo dziecko wazniejsze i wole jemu poświecac czas niz ciagle sprzatac ale jest zawsze czysciutko według niego zawsze cos jest nie tak najgorsze jest to ze z małym spedza malo czasu pobawi sie godzi i siada do laptopa nawet mnie nie przytuli,nie pocałuje ciagle krytykuje i wyzywa jest mi zle bardzo z tym nie wiem co mam robić czasem mysle ze po prostu ma juz kogos na boku .Jak dzwonie do niego to ciagle mnie zbywa ze teraz jest zjety ze nie ma czasu ostatnio godz rozmawiał przez tel jak zapytalam z kim tyle rozmawia bo ze mna nie chce tyle rozmawiac to on że to gowno mnie to obchodzi z kim on tyle rozmawia i czy stało sie cos waznego ,ze dzwonie nie chce byc tak traktowana ,mamy dziecko ale nie jestem szcześliwa wiem ze inni maja wieksze problemy w stosunku do mojego,ale jest mi ciezko ze on tak obojetnie mnie traktuje małżeństwem jestesmy 4 lata a 7 razem szkoda mi bylo by to zakończyć a chciałabym by moj syn miał ojca.Myślałam ze wróci by być dziennie z nami ale powiedział,ze nie wroci wiem ze mu takie zycie odpowiada ale wszystko jest na mojej glowie gdyby jeszcze to doceniał i szanował co mam robic
|
|