|
Kamil72
2010-11-04 11:57:23
O milosci
Kiedyś skrzywdziłem ukochana źle traktowałem, powiem wręcz obrzydliwie. Po pewnym czasie ukochana osoba odpuściła i przestała się kontaktować, wyjechała do innego miasta, ja wpadłem w marazm obowiązków domowych i znów oddaliliśmy się z żoną. po 3 miesiącach postanowiłem przeprosić ukochaną za moje zachowanie, bo nadal ja kochałem. Od sms do sms spotkaliśmy się po kilku miesiącach, okazało się że nadal mnie kocha i chce dalej zrealizować to co planowaliśmy. Rozbudziło to we mnie olbrzymią miłość do niej, jednak ona po tym wszystkim z tygodnia na tydzień zaczynała mieć wątpliwości po tym wszystkim. Pojawił się też inny (kolega z pracy) który też zaczął wyznawać jej miłość. Zaczęła się z nim spotykać a kiedy pytałem się co do niego czuje mówiła nie wiem, czy mnie kocha tak. Potem nastąpiły dziwne wydarzenia ona stwierdziła że nie potrafi go kochać, kocha mnie i chce spróbować, zmieniłem prace i wyjechałem do tego samego miasta kiedy próbowałem walczyć o nią ona uciekała od tej miłości, z drugiej strony on naciskał a wtedy ona uciekała w moja stronę. Stało się tak jak u mnie dwoje osób zaczęło zabiegać o jej miłość, a ona zaczęła od nas uciekać. Doszliśmy do tego czego chcieliśmy, wyjechaliśmy do innego miasta ale nie ma z jej strony już tej miłości do mnie. Próbuje o nią zabiegać ale wiem że jak naciskam to ona oddala się, ona z nim pracuje widzi się codziennie, rozmawiają nie wiem czy się spotykają, ale jak z nią rozmawiam o nim mówi że w pracy on jest fajny może z nim porozmawiać ale jak są poza praca to nie ma o czym. Kiedyś powiedziała że jak jest z nim i nic nie robią nie rozmawiają to się nudzi, że ze mną może siedzieć i o niczym nie mówić i dobrze się czuje. Mówi że jesteśmy przyjaciółmi ale nie traktuje mnie tak, nie odpisuje na sms nie ma czasu, nieraz się umawia że gdzieś pójdziemy a jak przychodzi ten czas to nie odezwie się. Mówi, że ma dylematy nie wie co ma robić i czy nie woli być sama. Nie wiem co mam robić, czy walczyć o nią, choć jak to robię to ucieka od tego. Nie mam pojęcia jak sprawić by znów coś się odrodziło i czy jeszcze warto coś w tym kierunku robić, mam ograniczony z nią kontakt, a wiem że on widzi się z nią codziennie i wiem ze jak się z kimś spędza dużo czasu to ludzie się zbliżają, a ja takiej możliwości już nie mam. Co mam robić, jak się zachować, czy warto jeszcze walczyć, zabiegać, próbować, czy to już stracone i lepiej przecierpieć i zabić w sobie tą miłość. Zostałem sam nie ma przez to wszystko znajomych, przyjaciół, z kim porozmawiać, zwierzyć się poradzić, jest tylko ona ale ona raczej nie jest osoba z która powinienem o tym rozmawiać, próbowałem ale kończyło się tym że się oddalała.
|
|