|
Jacqueline
2008-06-14 15:02:13
O przyjazni
Miałam pewną.... koleżankę. Super się dogadywałyśmy, grałyśmy pierwsze skrzypce w naszej klasie... do czasu. Do czasu, kiedy ona zaczęła trzymać się z koleżankami swojej siostry - z tzw. `marginesu`. Zaczęła palić, odrzucać innych, trzymać się ze starszymi, którzy wciągają ją w beznadziejne sprawy. Przez nią też ja straciłam [m.in. moje oceny w szkole spadły co najmniej o połowę] a ona zyskała [z wielu przedmiotów się podciągnęła, zwykle ściągając ode mnie]. Teraz, kiedy siedzę w szkole z nią razem w ławce, to aż duszę się od zapachu papierosów. Kilka koleżanek prosiło mnie, żebym przysiadła się do nich. Chciałabym, ale nie wiem co na to Michelle... jak myślicie? Przesiąść się do innych koleżanek i być zadowoloną z siebie i ze swoich ocen, ale z obrażoną kumpelą, czy dalej uczyć się na trójach ale siedzieć z Michelle, żeby ta się nie obraziła, że od niej odeszłam?
|
|