|
Maciek
2011-03-30 21:03:47
O milosci
By zrobić krok naprzód trzeba zostawić z tyłu to, co nie pozwala nam ruszyć dalej…
Nigdy nie pisałem takich zwierzeń. Prawdę mówiąc mam przyjaciół z którymi rozmawiam o takich sprawach ale chyba tym razem nie chcę ich prosić o radę… W sumie to nie chcę żadnej rady, wskazówki czy poklepania po ramieniu. Jedyne czego pragnę to napisania tych kilku słów i pozostawienia całej sprawy za sobą…
Od początku mam 20 lat i jak większość moich rówieśników potrzebują towarzystwa drugiej osoby. Rzecz w tym, że nigdy nie szło mi z dziewczynami, właściwie z żadną nie byłem. Tak czy inaczej mam taką potrzebę. W zeszłym roku po zdaniu matury dowiedziałem się, że jestem przewlekle chory. Nie ukrywam, że bardzo mnie to zmartwiło ale nie załamałem się. Powtarzałem sobie, że w przyszłym roku pójdę na studia i to mnie utrzymywało w dobrym nastroju. Pomiędzy wizytami w szpitalu intensywnie się uczyłem.
Przez kilka miesięcy miałem kilku lekarzy. Jakoś tak się złożyło, że były to same lekarki. Reszty można się domyślić… Zakochałem się w jednej z nich. Ale jest to najdziwniejsze zauroczenie jakiego doznałem. Rzecz w tym, że najbardziej kocham jej podejście do ludzi, radość jaką czerpie z kontaktu z innymi, uśmiech którym obdarowuje każdego, nawet najbardziej przygnębionego pacjenta. Kocham jej pasję jaką jest praca. Kocham jej otwartość i chęć do pomocy nawet poza godzinami pracy w szpitalu.
Chciałbym w przyszłości być takim człowiekiem jak ona, mieć takie podejście do ludzi i do wykonywanej pracy…
|
|