|
patness
2011-05-19 10:22:22
O seksie
Parę tygodni temu poznałam faceta przez pewien portal randkowy. Umówiliśmy się na pierwszą randkę, która była naprawdę udana i fantastyczna, zrobił już wtedy na mnie bardzo dobre wrażenie. Od tego czasu dosyć często się spotykaliśmy, dobrze nam się gadało, po prostu czułam że trafiłam na właściwego. Temat seksu nie był poruszany do czasu...Trwało na pocałunkach, pieszczotach, czasem zostawałam u niego na noc. Pewnej nocy powiedział mi, żebyśmy się kochali, ja odmówiłam. I niby ok. Dodam, że nigdy tego nie robiłam i chciałabym po prostu z tym zaczekać, nie widziałam pośpiechu. Kiedy wyjechałam na weekend do domu, zaczął mi pisać sms, czemu nie chciałam seksu i co z nim niby nie tak. Tłumaczyłam, że to chodzi o mnie i że wolę poczekać. Chciałam z nim na spokojnie porozmawiać. Kiedy się spotkaliśmy u niego, zaczęliśmy ten temat. Tłumaczył, że chce po prostu wiedzieć na czym stoi i czemu taka była moja reakcja. Zapewniał mnie, że nie robi mu to problemu, że zaczekamy, że gdyby mu tylko o sex chodziło to byśmy się tak nie spotykali...I powinno być w tym miejscu być ok, prawda ? Ale nie, bo on znowu, nie wiem, nie miał odwagi czy co, w ostatnim sms na drugi dzień powiedział, że dzisiaj jeszcze raz przemyślał sprawę i że jak ma tyle czekać aż będę gotowa to on nie wytrzyma, tłumaczy że jest tylko facetem i że sypiamy razem ale nie chcę nic z tym zrobić...i coś przepraszał i żebym nie próbowała się skontaktować... --> Można od razu powiedzieć, że może jemu tylko o sex chodziło, że jak coś więcej to by zrozumiał. Ale ja zawsze byliśmy razem to się dobrze układało, byliśmy (tak to wyglądało) szczęśliwi, tylko o takich sprawach dowiadywałam się w taki sposób i zabolało mnie to że nie mogliśmy normalnie porozmawiać. MOżliwe, że ja sama popełniłam gdzieś jakiś błąd, może nie powinnam u niego zostawać na noc i wogóle (pisał, że nie jest mu łatwo, jak śpię obok niego) Że wtedy by do tego nie doszło i by się bardziej skupiało na innych relacjach, które były naprawdę udane... Może i to ze mną jest coś nie tak, może ja gdzieś robię błąd, dodam że w zeszłym roku miałam podobną sytuację :((( i znowu...i naprawdę wszystko musi się skupiać wokół seksu a jak ktoś nie jest naprawdę jeszcze gotowy i co innego ma dla niego większe znaczenie to wtedy do widzenia... ? (mile widziane męskie opinie)
|
|