|
marja1984
2011-08-03 21:20:01
Inne
Witam.
Mam na imię Maria i mam 27 lat.
Od półtora roku jestem w związku z pewnym chłopakiem. On jest starszy ode mnie, ma 33 lata w tym roku. Poznaliśmy się na portalu randkowym.
Na początku naszej znajomości było wszystko super. Urzekł mnie tym, że nie dążył do seksu i nic z tych rzeczy. Powtarzał, że na wszystko przyjdzie pora, że z niczym nie musimy się spieszyć itp. Byłam w szoku, że poważnie traktuje te sprawy i tym samym zyskał ogromne uznanie w moich oczach jak i moich rodziców i rodzeństwa.
Ale od pewnego czasu nasze relacje się ochłodziły, głównie z mojej strony, bo straciłam niestety do niego zaufanie. Zaczęło się od tego, że razem spędzaliśmy urlop za granicą. Sytuacja może i błaha, ale ja poczułam się tak, że aż brak słów aby to wyrazić. Byliśmy za granicą i jemu rozładował się telefon, więc przekładaliśmy karty. Nie wiem jakim cudem, ale z jego karty na mój telefon skopiowały się wiadomości sms. Ale ich treść mnie kompletnie załamała. Pisał z jakimś chłopakiem o swoich preferencjach seksualnych, upodobaniach, pozycjach itd., oraz terminie ich spotkania. Najpierw pomyślałam, że to może jakieś żarty, ale nie minął tydzień, a znów musieliśmy zamienić karty i tym razem smsy pisał z jakąś kobietą, nie dość, że padały słowa typu kocham Cię, to były też w stylu „skarbie wyjeżdżam do Ciebie”, „jestem pod Twoim blokiem” itd. Najgorsze jest to, że daty, to były takie dni, że w ostatniej chwili do mnie pisał, że zepsuł mu się samochód i nie przyjedzie, albo, że rodzina mu się zwaliła na głowę i musimy przełożyć spotkanie. Mój świat momentalnie się zawalił! On mnie zdradza?! Zadzwoniłam na jeden z numerów, na które pisał wiadomości i odbierała kobieta/ dziewczyna. Wiem, że to pewnie nienormalne, ale chciałam wiedzieć, czy może po głosie kogoś rozpoznam.
Swego czasu, planował zaręczyny, wypytywał się o rozmiar palca itp., ale minął rok, a o tematu nie ma. Myślę, że on jest ze mną bo jest, ale spotyka się z tą kobietą. Te częste odwoływane spotkania, tłumaczenie zawsze te same, ale ja boję się, że on ma inną i nie wiemy i ja i ona o swoim istnieniu. Kiedyś zaczęłam temat „byłych”, ale Sławek się zarzekał, że nie utrzymuje z żadną kontaktu. Zastanawia mnie to, że cały czas nie usunął profilu z serwisu randkowego, nie dąży do zbliżeń.
On widzi, że coś mnie gryzie, ale jak ja mam mu powiedzieć, że podejrzewam go o zdradę, że wiem o sms-ach, że dzwoniłam pod te numery?
Nikomu nic nie mówiłam, bo wiem jaka będzie reakcja. A ja też nie chcę go jakoś stracić, choć wiem, że to najlepsze rozwiązanie. Tłumię to wszystko w sobie, ale chciałabym szczerze z nim porozmawiać o swoich podejrzeniach. Przykro mi tylko, że naprawdę go pokochałam, a on ma mnie chyba za nic, naprawdę nie wiem co począć ;(…..
|
|