|
Meg.
2008-06-14 17:39:21
O przyjazni
Miałam przyjaciółkę dwa lata starszą niż ja, działo się wszystko jakiś rok temu ja mam teraz 19 lat. więc tak wszystko było spoko była przyjaciółką do rany przyłóż, wszystko sobie mówiłyśmy wszędzie razem chodziłyśmy.. miałam ją zawsze pod ręką w dodatku mieszka na przeciwko mnie.. no i któregoś pięknego dnia wygadała ludziom takie rzeczy o mnie, że patrzyli się na mnie jakbym nie wiem co zrobiła.. a to było życie ludzkie błędy.. ogólnie coś co każdy chciałby zachować dla siebie.. powiedziała wszystko co najgorsze i jeszcze swoje dodała.. i potem powiedziała, że to dla mojego dobra.. teraz jej nienawidzę.. jak nikogo innego na świecie.. nie zamieżam jej tego wybaczać.. mogłam jej zrobić to samo, ale nie zniżam się do jej poziomu.. a najgorsze w tym wszystkim jest to, że do dziś dnia nie wiem o co jej chodzi.. narobiła mi ambarasu za nic.. jak się o tym wszystkim dowiedziałam to nie wiedziałam co mam robić.. czułam się okropnie, bo zaufałam.. ;/ i potem na kolege coś gadała. jak ją teraz widzę to mnie odrzuca.. i wiecie co.. teraz to ona żałuje.. nikt sie tu do niej nie odzywa z rówieśników bo wiedzą jaka jest wiedzą to czego nie wiedzą starsi ludzie o niej. nazywamy ją konfidentem ;p i dobrze jej tak.. wypowiedzcie się na tem. takich ludzi.....
Pozdrawiam..
|
|