|
|
|
***Kaja***
2008-07-11 18:46:09
O milosci
Od trzech lat mieszkam z chłopakiem. Przed znajomymi i naszymi rodzinami jesteśmy udana parą. Jednak gdy zaczynam się zastanawiać nad sensem naszego związku to jest mi ciężko podjać jakąś decyzję. Chodzi o to że trzy lata temu mój chołpak miał się orzenić z inna dziewczyną i zerwał z nią dwa tygodnie przed ślubem.My poznaliśmy się pół roku wcześniej przed tym zadarzeniem, ponieważ dostałam prace w tej samej firmie. Fakt jest taki że gdyby doszło do tego ślubu byłoby mu z nią ciężko i to wiedzieli wszyscy w koło. Zaprzyjaźniliśmy się.Często zwierzał mi się. Po tym całym zamieszaniu poprosił mnie o szanse i zamieszkaliśmy razem. (Niestety teraz dopiero wiem że to był błąd gdyż nastąpiło to zawcześnie.) Pierwsze trzy miesiące były cudowne ale potem zaczeło się coś dziać. Mimo iż wiedział jak ona go traktowała zaczął za nią tęsknić. Przede mna udawał że wszystko jest wporzadku ale ja to wyczułam. Swojemu koledze powiedział że ja wiem że to nie jest to. Jak się dowiedziałam to postanowiłam się wyprowadzić jednak on prosił zebyśmy sobie dali jeszcze jedną szansę. Zostałam . Te pół roku kolejne było dla mnie ciężkie, bo nie czułam od niego miłości do mnie chodź wiem że się starał. Potem wyjechaliśmy na wakacje jedne potem drugie no i bardziej zbliżyliśmy się do siebie. Na początku naszej znajomości planowaliśmy że gdzieś za 2 lata weźmiemy ślub , że będziemy mieli dzieci a teraz mimo to że mówi że jest mu zemna bardzo dobrze to nie chce żadnego ślubu a o dzieciach też nie chce słyszeć. Ja już mam swoje lata i ciałabym sobie jakoś poukładać to życie. Wiem że do niektórych sprawa jest jasna powinnam odejść i ułożyć sobie życie z kimś innym ale to nie takie proste. Przez te trzy lata żyjemy ze sobą i mamy wiele wspomnień jak i rzeczy współnych. Kocham go bardzo a on jak go zapytam czy mnie kocha to mówi \"tak\" ale sam mi od siebie tego nie mówi.Jak z nim próbuję rozmawiać to on tylko słucha i nic nie odpowiada prócz \"źle ci jest , przecież tak jest dobrze\" tylko dla kogo jest dobrze bo raczej nie dla mnie. Do nie których może to być jakaś głupia nudna historyjka a mnie to czasem zdziera sen z powiek. Nie chce martwić moich bliskich bo oni i tak tego nie zrozumieją a lżej jest zawsze jak się komuś wyżali.
Dzięki wszystkim tym którzy czytając to potrafią lub chociaż chcą coś zrozumieć.
A jeśli komuś sprawi przyjemność wypisywanie jakichś głupot to dzięki ale ja już zastara jestem na głupie komentarze.
Serdecznie pozrawiam
|
|
|
|