|
Wkurzona
2008-08-12 14:56:04
Inne
Może moje zwierzenie wyda wam się dziwne, ale jest prawdziwe. Otóż, okresu dostałam w drugiej połowie 6 klasy. Od tamtej pory nie znoszę tych dni. Moja rodzina łatwo je poznaje , bo zazwyczaj wtedy siedzę tylko w swoim pokoju i z nikim się nie spotykam. Wtedy mam tylko ochotę leżeć. W szkole wcale nie ćwiczę wtedy na w-f, a jeśli mi się udaje wcale nie idę do sql. Może zapytacie, dlaczego? Otóż dziwnie się wtedy czuje. Jest to dla mnie zarówno stresujący jak i denerwujący czas. Denerwujący, bo wtedy wszystko mnie boli, jest mi gorąco, trzęsą mi się nogi. Tak jest najczęściej. Stresujący, bo leje się ze mnie jak z wiadra i tylko myślę o tym , czy mi gdzieś nie przeciekło i gdzie jest najbliższa toaleta. Mało tego denerwuje mnie to, że faceci w ogóle nas nie rozumieją. Wcale nie czują tego samego co my. Nie mają tego problemu co miesiąc. Nie stresują się! Czasami żałuję, że urodziłam się kobietą. Nie chce mieć więcej okresu, w ogóle zastanawiam się po co mi on, kiedy wcale nie chce rodzić! To jest takie niesprawiedliwe, że kobieta musi tyle wycierpieć, musi pracować w domu i miejscu pracy, najpierw musi mieć okres, a potem rodzić i wychowywać dzieci. A faceci co? Powinni bardziej szanować kobiety!
|
|