|
Tuśka
2008-09-08 21:07:38
O milosci
Może jestem głupia i to co pisze jest strasznie banalne, ale... zakochałam się w koledze z pracy i jestem na siebie zła. Sparzyłam się na związkach z facetami i przyrzekłam sobie tylko pracę zawodową. Przez prawie 10 lat mi się to udawało, aż kilka lat temu przeniosłam się do nowej pracy, i go poznałam. Od razu bardzo się polubiliśmy, ale ja zatraciłam już dawno granice między dobrym koleżeństwem a miłością. Oczywiście, może to dziwne, uważam, że on nie ma wad. Wkurza mnie tylko to, że tak łatwo ufa ludziom, czasem według mnie aż do przesady. Jest altruistą , ZAWSZE znajduje jakoś czas by pomóc innym. Tyle, że ostatnio ludzie jakby to wykorzystują. I to mnie wkurza, że się wykorzystuje dobrego człowieka. A tak jest cudowny, i tak patrząc w pracy na niego czuje się ...szczęśliwa.
|
|