|
lolyyyta
2008-11-20 10:52:04
O milosci
Hej. Jestem załamana. Od czterech lat jestem z chłopakiem,a od dwóch mieszkam z nim... Zamieszkał ze mną ponieważ go o to poprosiłam. Pochodze z rodziny patologicznej i bardzo się bałam moich rodziców, teraz kiedy on mieszka ze mną czuje się bezpieczniejsza... Niestety chłopak ten pali nałogowo marihuane-przez co nasz związek nie należy do udanych! Ciągle się kłócimy i nie ma miedzy nami takiego szcześcia! W tym momencie to chyba bardziej trzyma nas przy sobie przyzwyczajenie i wspólne problemy niż miłość! Patryk(mój chłopak) pomaga mi spłacać zadłużone przez rodziców mieszkanie. Wziął pożyczki,żeby spacić zaległe rachunki i kupił kilka niezbędnych rzeczy do domu(jak np.lodówka). Przez to wszystko czuje się wobec niego zobligowana. Sama pracuje na 1,5 etatu a i tak na nic mi nie wystarcza.Nic sobie nie kupuje i bardzo oszczędzam. Gdybym się z nim rozstała nie miałabym czym płacić za czysz i za rachunki oraz zadłużenia! Mam dopiero 20 lat a czuje się jakbym była karana za wszystkie pokolenia tego świata. Wiem,że nie mam najgorzej ale ja zwyczajnie już nie wytrzymuje! Brakuje mi perspektyw. Przez rodziców nie skończyłam liceum bo musiałam iśc do pracy...naprawde się staram! Najgorsze jest to,że poznałam teraz chłopaka do którego chyab zaczynam coś czuć...przychodzi do mnie do pracy i rozmawiamy po wiele godzin. Jest rok młodszy ale bardzo dojrzały. Dzień bez rozmowy z nim to dla mnie dzień stracony...Wiem,że nie jestem mu obojętna jednak nie moge z nim być. Tak jak pisałam mam chłopaka,który wiele oddał,żeby mi pomóc i nie moge go tak skrzywdzić. Z drugiej strony nie moge obarczać tego nowo poznanego chłopaka swoimi problemami bo mogłabym mu zniszczyć życie!! On jest utalentowanym sportowcem na kontrakcie i żeby mi pomóc musiałby zrezygnować z tego. Iść do pracy...a ja na to nie moge pozwolić!! Nie moge zniszczyć życia drugiej osobie. Nawet teraz ciężko mi o tym pisać...nie jestem materialistką, a jednak życie zmusza ludzi do takich rzeczy. Wiem,że nikt mi nie może pomóc ale nie mam komu o tym powiedzieć...prosze nie oceniajcie mnie źle!!
|
|