Bezradda
2009-01-03 23:35:08
Inne
Bezradnna

Nie umiem sobie poradzić z moim życiem. w 2004 roku straciłam prace zaraz po urodzeniu dziecka będąc w trakcie rozwodu od tego czasu nie moge sobie poradzić. Rozwód był najleprzym posunienciem poniewaz niemiałam już siły walczyc o męża był nałogowym pijakiem nie pracował był na moim utrzymaniu teraz mam spore kłopoty ponieważ ciężko mi podjac prace bo niema kto zaopiekować sie synkiem, a starsze dzieci jeszcze chodza do szkoły. Sama już przestałam sie leczyć z powodu braku funduszy ,a pracujac w hucie dostałam astmy od azbestu. Zawsze wazniejsze dlamnie sa dzieci to dla nich starałam się o wszystko by widziały uśmiech i radość. Teraz coraz cześciej myśle o tym czy powinnam oddac dzieci do domu dziecka ,a sama juz nie powinnam żyć bo innego wyjscia nie widze nie mogła bym je oddać i żyć spokojnie moje serce by pękło. Dziękuje że mogłam się zwierzyć to że przez chwile nie byłam tylko ja i moje dzieci