|
Zalamana
2009-01-25 15:05:53
O rodzinie
Opowiem wam prawdziwa sytuacje jaka mnie spotkala w zyciu dosyc idiotyczna i mam nadzieje,ze ktos mi pomoze jakos z niej wybrnac...
Albo doradzi cos na dalsza droge mojego zycia...
Mieszkam za granica od paru lat.Z malego miasta przenioslam sie do malego z powodu mojego narzeczonego,na poczatku jak przyjezdzalam jego mama stwarzala dobre pozory ale potym jak sie do nich przeprowadzilam to fcale nie jest taka super mama za jaka sie ma szczegolnie w tedy kiedy byla pijana... :(
Zaczela sie robic zazdrosna o syna i stwarzac dosc niesympatyczna atmosfere miedzy nami,probowala go buntowac i opowiadala jakies bzdury na mnie aby tylko go zrazic do mnie.Ale na szczescie on jej nie sluchal i wierzyl we mnie co bardzo mnie cieszylo bo nigdy go nie oklamalam i nie znosze klamstwa poprostu sie nim brzydze ale sa ludzie co lubia w nim zyc...
Na szczescie szybko znalezlismy mieszkanie i sie przeprowadzilismy na swoje,ja juz nie moglam w tym mieszkaniu z nia pod jednym dachem wytrzymac i on rowniez...
Nadszedl ten nieszczesliwy dzien moich urodzin...
Nie mam rodziny tutaj wiec zaprosilam na impreze jego czesc rodziny no i oczewiscie jego matke...
wszyscy poszli a ona dalej siedziala i pila az do bialego ranka bo umiarku to ona nie znala i to nie tylko w piciu.
Tanczla z nim i calowala po ustach a potem sie zamknela w kiblu z nim i opowiadala jak to go kocha itp..Jak chcialam wejsc to mi zamknela drzwi przed nosem wiec zaczelam po jej zachowaniu robic sobie pewne mysli...
Moj chlopak po chwili wyskoczyl z tej lazienki i poszedl spac a ja z nia musialam sie meczyc bo do domu nie chciala isc siedziec i dalej pic...
W pewnym momecie zaczela mi sie zwierzac,ze nie ma pozycia miedzy nia i mezem,ze z nia nie sypia i níe rozumie dlaczego bo twierdzila,ze w jej wieku calkiem dobrze sie trzyma ale o zdradach zapomniala i o numerach o ktorych slyszalam.W pewnym momecie zaczelam sobie dziwne mysli o niej w glowie tylko przytakiwalam i ja pocieszalam,ze wszystko jest na miejscu.Nagle zaczela swoja bluzke pociagac i wystawila swoje cycki na
wierzch oraz kazala mi ich dotknac abym sie przekonala,ze jest w dobrej formie,wziela sama reke moja bo ja ja nie smialam dotknac na swoje cycki.Naszla mnie w tym momecie mysl i chcialam zobaczyc jak ona zaeraguje nie liczac sie mna jak to sie na mnie odbije wiec palnelam gafe i powiedzialam do niej :Czy chce Pani abym jej wilizala??? A ona na to:Naprawde???Ale jak juz to ty mnie a ja Tobie nie.
Zdebialam....nie wiedzialam,ze jest az tak zdesperowana,ze byla w stanie mnie wykorzystac seksualnie.
W tedy zaczelam jej opowiadac,ze kiedys mialam marzenie seksualne z kobieta ale na pewno nie z mama mojego chlopaka...A kto ich nie ma???Wiele kobiet o tym mysli.
Patrze a ona sciaga spodnie i majtki,szybka skoczyla na kanape i rozwalila nogi mowiac przy tym,ze niestety sie nie goli...siedzialam zdebiala i odrazu pozalowalam tego wypita bylam nie wiedzialam jak wybrnac z tej idiotycznej sytuacji wiec wstalam i powiedzialam,ze ide zobaczyc do mojego czy spi.Myslalam,ze w miedzy czasie sie rozmysli i ubierze sie idac do domu.Weszlam usiadlam jej miedzy nogami i probowalam jej spodnie wlozyc nie chcialam tez aby moje kochanie zastala swoja matke w tak nie korzystnej sytuacjii...
A gdzie tam wziela jedna moja reke i polozyla ja na piersi trzymajac ja zaczela sie nia piescic widocznie lubi jak ja facet tam piesci,chwilka moment i nie mialam juz wyjscia jak zlapala mnie za wlosy i zaczela sie ocierac cipa o moja twarz w dol i w gore,
w pewnym momencie sie uwolnilam i powiedzialam zeby spodnie wlozyla,ze zostanie to nasza tajemnica bo nie chcialam nikogo w tym momencie krzywdzic szczegolnie mojego kociaka.Siedziala jakies bzdury mi wmawiala,ze juz kiedys cos mialam z kobieta,ze jestem les czy tez bi nie przypominam sobie dokladnie tej rozmowy bo bylam nie zle nawalona.Po chwili jak chcialam isc do kociaka sprawdzic czy jeszcze spi znow zaczela sie rozbierac i prosila mnie abym jej dobrze zrobila...
masakra!!!!
Zal mi jej sie zrobilo bo taka byla zdepresowana i smutna,ze nie ma seksu chcialam juz w pewnym momencie jej tylko pomoc gralam aktorke na bank dostalabym oskara.
Mialam dosc obudzialam kociaka i polozyl ja spac.
Jak tylko sie obudzilam mialam nie smak w duszy,bylam bardzo przygnebiona i po przemysleniu postanowilam kociakowi opowiedziec o tym co sie stalo...
liczylam sie tez z tym,ze moze mi nie uwierzy...
Nie uwierzyl do konca...
Ale pozniej uwiezyl bo mu udowonilam,ze jego matka jest podla i wstretna klamczucha.
Pod moja nie obecnosc przyszla do nas do domu i zaczela fakty przekrecac...
Wrocilam do domu wszystko jak gdyby nic pokochalismy sie i poszylismy spac.
Zasnac tez nie umialam bo ta cala sprawa chodzila mi po glowie bo wcale nie chcialam tak naprawde aby sie tak stalo...
Jak tylko wychodzialam do pracy powiedzial mi o tym,ze ona byla no i jej wymyslona historyjke w co by nawet dziecko nie uwiezylo.
Mianowicie nagadala mu,ze jak zasnela na knapie na siedzaco sciagnelam jej spodnie i jak tylko ja zaczelam lizac to sie obudzila i mnie w leb kopnela az sie stolik wywrocilPo pierwsze spodnie miala tak ciasne,ze juz przy sciaganiu ich by sie obudzila a nie przy lizaniu cipki,po drugie zostala jej biala plama z jej sluzu na poduszce ktora znajdowala sie pod jej tylkiem,a jakby mnie nawet kopla to na pewno by sie stol nie wywrocil i ja rowniez nie bo przy klekniecu na wysokosci kanapy siegal mi do szyii a zreszta byl tak stabilny,ze nawet jak sie by kopnelo mocno z buta za cholere by sie nie wyrocil.
Zrobila ze mnie zboczenca i biseksualistke ciekawe kim jeszcze zostane? ;P
A wiec kotek uwiezyl mi bo po zastanowieniu zaczelo mu w glowie switac,ze cos tam widzial jak wstal do toalety.
Byla taka podla,ze chciala tylko wykorzystac jego zaufanie na ktore w ogole nie zasluzyla,ktora matka robi cos takiego???Jaka???
Bo teraz z tym doswiadczenia jestem pewna,ze by sie w tedy w lazience z wlasnym synem wybzykala.
Probowalismy sie pogodzic ale nie wyszlo bo brnie ona w swoich klamstwach boi sie prawdy powiedziec jak bylo i robi z siebie aniolka a ze mnie najgorsza.
Duzo przez nia spotkalo mi krzywdy...
pomozcie mi co mam robic???Jak mam ratowac moje imie???I jak mam ta cala prawde na swiatlo wyniesc???
|
|