|
AkkuFastLeer
2009-02-06 18:04:53
O milosci
Od trzech lat hmm...no właśnie, w tym miejscu urywa się spójność mojej wypowiedzi. Kcham? Jestem zauroczona (w)? Tak więc: ok. 3 lata temu zwróciłam uwagę na chłopaka z mojej szkoły. Zaimponował mi swoja inteligencją, elokwencją, pewnością siebie występującą razem z wrażliwością i, nie ukrywam, zauroczył wyglądem. Oficjalnie jesteśmy znajomymi, raz na tzw. \"ruski rok\" spotykamy się w szerszym gronie znajomych, 2 razy pisaliśmy na gadu- gadu (z tym, że on nie wie, że to ja, bo nie podałam tożsamości [i tak by raczej nie skojarzył]). Przy każdej okazji mówi, że dobrze mu się ze mną rozmawia, że chętnie wznowił by dyskusję, bierze moją komórkę, pisze jednego esa i koniec. Przez te 3 lata przeżyłam osobiście wszystkie jego (liczne) miłości i miłostki, nawet przyjaciółki twierdzą, że kocham kogo innego (jest mi to na rękę). Jak sobie z tym poradzić? Co do niego czuję? I jak z tym skończyć, żeby nie cierpieć?
|
|