|
no promises
2009-04-13 19:43:12
O milosci
Cześć. Mam pewien problem, chyba jak każdy tutaj... Pewnie uznacie, że błahy i jestem jakąś gówniarą, która zazdrości innym... Nie wiem od czego zacząć. Może w ten sposób: mam 17 lat i bardzo chcialabym mieć kogoś bliskiego... Nie chodzi mi tutaj o przyjaciółkę czy kogoś takiego. Najprościej mówiąc chciałabym mieć chłopaka. Do tej pory nikogo takiego w moim życiu nie było. Pewnie pomyślicie, że jestem jakimś pasztetem, ale się mylicie. Nie chcę powiedzieć, że jestem śliczna i wogóle jak z obrazka. Jestem zwyczajna. Szczupła brunetka o niebieskich oczach, niezbyt wysoka. Podoba mi się w szkole jeden chłopak z równoległej klasy. Ale wydaje mi się, że nie mam u niego szans. Kumpele namawiają mnie, żebym coś z tym zrobiła, ale ja się nie odważę... Nie ma szans;[ Parę razy kiedy podobał mi się jakiś koleś zrobiłam ten przysłowiowy \'pierwszy krok\', ale nic z tego nie wynikało... Raz nawet chłopak mnie wyśmiał. Zabolało. I od tej pory boje sie odrzucenia. Dlatego nie jestem w stanie nic zrobic, żeby zblizyć sie do tego chlopaka;[
|
|