|
|
|
ina
2009-04-14 17:40:17
O milosci
czesc! mam duzy problem mam faceta trzy lata i jest coraz gorzej;( zawsze mnie krytykuje cokolwiek bym nie powiedziala;( kiedy przychodzi weekend zjezdzaja sie moi znajomi chce spedzic czasu troche z nimi tym bardziej ze moj facet ich zna ale nie chce ze mna isc;( kiedy ma przyjechac do mnie to zawsze zadaje mi jedno pytanie A JEST TWOJ BRAT? wiec nie wiem czy przyjezdza do mnie czy do mojego brata;( zawsze jest na mnie zly kiedy mowie mu ze nie chce do niego jechac bo nudno jest u niego on ma duzo pracy na podworku a mi pozostaje komputer i nic z niego nie mam ;(a jak skonczy to pierwsze co robi to idzie spac ;( on by tylko siedzial ze mna i z moim bratem w domu i pil piwko;( a teraz jest piekna pogoda pojechac gdziec spedzic czas na swiezym powietrzu to nie!!! nie wiem co mam robic? poznalam takiego fajnego kumpla, bardzo dobrze mi sie z nim gada zawsze znajdzie czas dla mnie nie lubi siedziec w domu zawsze cos musi robic nowego jest z nim bardzo ciekawie;) takiego faceta to bym chciala a ten moj to zachowuje sie jak stary dziad!!!! nie chce takiego zycia nudnego;( juz teraz nawet dostaje glupie watpliwosci czy jeszcze wogole sie kochamy mowimy sobie to oczywiscie ale czesciej piszemy w smsach ale nie wiem...ja zerwac nie potrafie a im dluzej sie z nim nie widze to mysle sobie ze lepiej mi byc samej bo tak to wieczne klotnie,krytykowanie albo i tak samotne spedzanie czasu;(czy ktos mi cos doradzi?
|
|
|
|