|
nikt
2009-05-11 22:27:01
Sekrety
Teraz, kiedy nastąpił kres kolejnego nieudanego związku, kiedy zobaczyłam, że ten facet to znowu nie ten powiedziałam KONIEC. Koniec szukania, czekania, łudzenia się. Drzwi zamknięte. Zrozumiałam, że ostatnie pięć lat mojego życia to okres nic nie wart pod względem miłości... Tak naprawdę to nie wiem co mnie opętało. Chyba chęć, pragnienie tego wielkiego szczęścia jakim jest bycie z tą drugą osobą. Mój temperament przeszkadzał mi - dzisiaj to widzę. I wszystko co robiłam hm nie robiłam w złej wierze, zawsze naiwnie wierzyłam, że o to ten.... i jak ta gówniara oczy zamydlone, oddawałam się....Ilu ich było? Sporo.... Wojtek, Mariusz, Adrian, X, (nie pamiętam imienia), Sebastian, X, Piotrek, X, Robert, Krzysiek, Jerzy, Krzysiek, Łukasz, Mikołaj...nie wiem czy jeszcze ktoś, czy urwał mi sie film i nie pamiętam. Żenujące to jest. Jak mogłam być tak naiwną, patrzeć przez pryzmat pragnienia... Cóż dzisiaj już wszelkie drzwi, okna pozamykane sa dla kogokolwiek. Boli mnie niemiłosiernie to co się wydarzyło przez te lata. Zaznaczam, że nie robiłam tego w celu osiagnięcia satysfakcji seksualnej, ale durnej naiwności. Nie które związki trwały kilka lat, niektóre miesięcy, niektóre znajomości kilka dni.... i to jest porażka. Nie mogę sobie tego przebaczyć, wymazać z pamięci, zapomnieć.
|
|